„Ricco” – duży pies o wyjątkowej maści – czarny,
podkrapiany. Jest psem wesołym i energicznym. Na początku obszczekiwał
wszystkich, teraz poznaje swoich i lubi być głaskany a przede wszystkim drapany
po całym ciele. Jednak pieszczoty to nie jest jego główne marzenie, bo raczej nie
nawiązuje zbyt głębokiego kontaktu z człowiekiem. Bardziej zależy mu na
wolności i ruchu. Potrzebuje dorosłego opiekuna z którym będzie mógł chodzić na
długie i najlepiej męczące spacery. Wyjście na dwór na szybkie „siusiu” raczej
go nie zadowoli. Pies takich rozmiarów musi być na bieżąco wybiegany, by być spełnionym
i nie sprawiać kłopotów w domu. Jak każdy pies potrzebuje stałego domu i odpowiedzialnego
człowieka. Nie będzie się bardzo narzucał ze swoim towarzystwem, najważniejsze
by czuł się bezpieczny i akceptowany przez swojego opiekuna.



Psy adoptowane ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Legnicy
poniedziałek, 4 lipca 2016
poniedziałek, 13 czerwca 2016
Lana
„Lana” – to kruczoczarna suczka, średniej wielkości.
Przyszła do schroniska w ciąży i tu urodziła piękne szczeniaczki. Podchodzi do ludzi z małym dystansem, jednak lubi kiedy się przy niej chociaż
chwilę pobędzie. Jest zachłanna na jedzenie i połyka wszystko co zjadliwe. Nie do
końca ufa ludziom, dlatego nie przepada za pieszczotami i głaskaniem. To taka
„zosia-samosia”. Być może nie miała do tej pory człowieka tylko dla siebie i
nie wie, że głaskanie to naturalne zachowanie. Kiedy trafi na odpowiedzialnego
opiekuna z pewnością stanie się bardziej dostępna i skłonna do okazywania uczuć
– jak każda suczka. Jeszcze nie trafiła na tego właściwego, który okaże jej
czułość i obdarzy miłością.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
Grzanka
„Grzanka” – to czarna suczka, lekko
podpalana od spodu. Kiedy przyszła do schroniska nie należała do psów socjalizowanych
i raczej szczeka w stronę ludzi niż chciała się przyjaźnić. Długo podchodziła
do człowieka z dystansem, jednak w końcu nastąpiła w niej przemiana. Obecnie to
suczka bardzo sympatyczna, która wręcz domaga się głaskania i poświęcania
uwagi. Schronisko ją trochę złamało. Miała tu zabieg sterylizacji ale długo nie
mogła wrócić po nim do zdrowia, przez co mocno zmarkotniała i zelżał jej
temperament. Teraz już wygląda zdrowiej jednak bardzo chce już opuścić to
miejsce i trafić do prawdziwego domu,
którego być może dotąd nie posiadała. Grzanka jest już spokojną suczką a ze
względu na swój dorosły wiek – niewiele wymagającą. Zadowoli się spokojnym
miejscem, w którym będzie mogła poczuć się bezpiecznie na resztę życia.
Najlepszym domem będzie dla niej taki, w którym nie będzie na stałe dzieci.
Grzanka przeżyła już wiele, dlatego teraz potrzebuje jedynie do pełni szczęścia
spokoju i miłości przynajmniej jednego
człowieka. Rozsądny opiekun który spełni jej oczekiwania z pewnością zyska
wspaniałą towarzyszkę codziennego życia.



wtorek, 24 maja 2016
Ogar, Węgielek
„Węgielek” - to starszy psiak, czarny
z siwym pyszczkiem. Mimo swojego wieku, jest ruchliwy i radosny. Lubi wychodzić
na spacery, czy pobiegać po trawce. Zaczepia przechodniów próbując nawiązać z
nimi kontakt. Cały czas macha ogonkiem i poszczekuje zapraszając do głaskania.
Jest niewielki dlatego dobrze mu będzie w każdym domu. Ponieważ jest już staruszkiem,
to zbyt ruchliwe towarzystwo dzieci może go drażnić. Najlepiej będzie mu u
osoby dorosłej, która będzie miała z nim aktywny kontakt. Raczej nie powinien
być wymagający, może trochę absorbujący, bo po prostu lubi ludzi. Jeśli jesteś
rozsądną osoba która może zapewnić temu staruszkowi dom do końca życia, przyjdź
i zapoznaj się z Węgielkiem – na pewno się polubicie!



„Ogar” – to duży i
silny pies. Jest czarny, lekko podpalany brązem. Do schroniska trafił mocno
zaniedbany i nieufny. To indywidualista, który nie lubi być za bardzo
rozpieszczany. Taki twardziel, nie da sobie w „kasze dmuchać”. Jest psem
zadaniowym i to jest jego celem w życiu. Potrzebuje zdecydowanego opiekuna,
który poskromi jego indywidualność i będzie wymagał wykonywania jakiś zadań, co
da Ogarowi spełnienie. Nie nadaje się do domu z dziećmi. Najlepiej gdyby znalazł
dom z ogrodem, którego będzie mógł pilnować. Ma silny charakter i potrzebuje
podobnego człowieka, z którym stworzy silny tandem.poniedziałek, 16 maja 2016
Mysia i Diana
„Diana”
- to bardzo urocza i niezwykle
sympatyczna suczka. Mimo tego, że nie grzeszy urodą, bo jest zwyczajnie
szaro-bura, z obciętym krzywo ogonkiem i skazą na grzbiecie, nadrabia wszystko
swoją przemiłą osobowością. Diana bardzo lubi być głaskana i przytulana – gdyby
mogła przecisnęłaby się przez kraty byleby tylko bardziej wtulić się w
człowieka. Dodatkowo jest bardzo żywiołowa i cały czas macha swoim kikutkiem, kręci
się i poszczekuje by tylko zwrócić na siebie uwagę. Potrzebuje domu w którym
zawsze będzie się coś działo a ona będzie mogła w tym uczestniczyć. Dobrze
będzie się czuła w towarzystwie osób aktywnych, które będą dbały o zapewnienie
jej odpowiedniej dawki ruchu każdego dnia. Świetnie też odnajdzie się w domu ze
starszymi dziećmi, z którymi będzie mogła spędzać czas na niekończących się
zabawach. Suczka wniesie do nowego domu mnóstwo radości i uroku - nie pozwoli by jej opiekun pożałował
kiedykolwiek decyzji o jej adopcji. Ta przemiła suczka czeka na człowieka
odpowiedzialnego, który przede wszystkim zadba o jej sterylizacje, czym dodatkowo przyczyni
się do ograniczenia bezdomności wśród zwierząt.
Diana znów została skrzywdzona przez człowieka i po adopcji trafiła ponownie do schroniska, tym razem ze szczeniakami...





*******
„Mysia” – to starsza suczka, która trafiła do schroniska będąc w ciąży i urodziła w nim szczeniaczki. Jest małą suczką, białą w brązowe łatki. Czule opiekowała się swoimi dziećmi, a teraz bez nich jest trochę zagubiona . Jest małym łasuchem i czeka na jakikolwiek smakołyk od odwiedzających. Jest towarzyska, jednak nie stara się zwrócić na siebie uwagi za wszelką cenę. To już starsza psina, dlatego jej tryb życia należy do spokojnych. Nie będzie wymagała długich spacerów, bardziej - spokojnego miejsca do leżenia w pobliżu swojego człowieka. Tak więc opieka nad nią nie będzie należała do wymagających. Źle znosi samotność, a ponieważ musiała odchować szczeniaki jest w schronisku już od dłuższego czasu. Najwyższa pora na jej adopcję! Odpowiedzialny opiekun, który ją zaadoptuje i da bezpieczny dom na resztę życia, jest mocno oczekiwany.



Diana znów została skrzywdzona przez człowieka i po adopcji trafiła ponownie do schroniska, tym razem ze szczeniakami...
*******
„Mysia” – to starsza suczka, która trafiła do schroniska będąc w ciąży i urodziła w nim szczeniaczki. Jest małą suczką, białą w brązowe łatki. Czule opiekowała się swoimi dziećmi, a teraz bez nich jest trochę zagubiona . Jest małym łasuchem i czeka na jakikolwiek smakołyk od odwiedzających. Jest towarzyska, jednak nie stara się zwrócić na siebie uwagi za wszelką cenę. To już starsza psina, dlatego jej tryb życia należy do spokojnych. Nie będzie wymagała długich spacerów, bardziej - spokojnego miejsca do leżenia w pobliżu swojego człowieka. Tak więc opieka nad nią nie będzie należała do wymagających. Źle znosi samotność, a ponieważ musiała odchować szczeniaki jest w schronisku już od dłuższego czasu. Najwyższa pora na jej adopcję! Odpowiedzialny opiekun, który ją zaadoptuje i da bezpieczny dom na resztę życia, jest mocno oczekiwany.
poniedziałek, 9 maja 2016
Frazes i Lota
„Lota” – piękna, duża czarna suczka, przypominająca trochę labradora. Ma piękny
biały krawat i nakrapiane łapki. Jest bardzo wesoła – cały czas się cieszy,
macha ogonem i całą pupą! Bardzo towarzyska! Ciśnie się do rąk, a ponieważ jest
masywnej budowy, przypomina to trochę siłowanie się. W związku z tym, dobrze by
nie była w otoczeniu dzieci, bo z miłości i radości mogłaby je zagnieść! Jest
bardzo energiczna i ma dużą potrzebę ruchu. Jej przyszły opiekun powinien
zapewnić jej odpowiednią dawkę ruchu każdego dnia, by mogła czuć się spełniona
i nie szukać innych – nie zawsze właściwych - sposobów rozładowania energii. Ta suczka cały czas się uśmiecha, dlatego nie
sposób być w jej towarzystwie smutnym:) Czeka tylko na ROZSĄDNEGO opiekuna,
który zadba o nią aż do śmierci. Została wysterylizowana.



„Frazes” – to
nieduży piesek na krótkich łapkach, biały w ciemne łatki. Ma długą i gęstą
sierść, oraz potargane ucho, najprawdopodobniej po walce z konkurentem. Nie jest zbytnim pieszczochem – przedkłada
smakołyki nad głaskanie, jednak i to sprawia mu przyjemność. To taki „wolny
duch”, który pójdzie bardziej w swoją stronę, niż przy nodze człowieka. Jest
ciekawy ludzi i szuka z nimi kontaktu, jednak bardziej jest to spowodowane
zamknięciem niż brakiem towarzystwa. Jego marzeniem jest włóczenie się bez celu
po łąkach i nieograniczona wolność. Niemniej jednak potrzebuje opiekuna, który
będzie go pilnował i nie pozwoli na samotne wędrówki, które w mieście mogą być
dla niego niebezpieczne. Wskazane są dla niego długie spacery, na których
będzie mógł wywąchać wszystkie zapachy, by delektować się nimi na ciepłym
posłaniu.poniedziałek, 2 maja 2016
Bruno i Grace
„Grace”
–
to szorstkowłosa suczka o wyjątkowej i nieokreślonej maści. Tak samo wyjątkowa
jest jej energia. Grace jest bardzo ruchliwa a przy tym silna. Potrzebuje
bardzo dużo ruchu i mnóstwa zabawy. Gdyby była mniejsza i delikatniejsze z
pewnością najbardziej trafnym byłby dla niej dom pełen dzieci, jednak ze
względu na swoją siłę, z całą stanowczością taki odradzamy. Ciężko jest nawet
poskromić jej siłę przez dorosłego. Gdyby nie to, mogłaby być dużą maskotką,
ponieważ bardzo lubi się przytulać i głaskać. Zawsze kładzie się na grzbiet i
pokazuje brzuszek w geście poddania się człowiekowi. Jest sympatyczna i wesoła.
Najlepszym opiekunem będzie dla niej osobą która czynnie uprawia sport np.
biega. Ta suczka musi codziennie otrzymać sporą dawkę energii, by była zdrowa i
grzeczna w domu. Niestety, przeżyła już
nieodpowiedzialną adopcję i wkrótce po niej znów trafiła do schroniska. Dlatego
tym bardziej jej kolejna adopcja nie może być przypadkowa, by już bardziej jej
nie zranić. Rozsądny opiekun będzie miał z nią dużo radości i z pewnością nigdy
nie będzie się nudził.



*****
„Bruno” – to wesoły piesek z szorstką sierścią w brązowym
kolorze. Trafił do schroniska po jakimś wypadku, w którym uszkodził tylną
łapkę, i nie mógł na niej stawać. Całe szczęście nie było to nic groźnego i po
jakimś czasie był już w pełni sprawny. Bruno jest bardzo towarzyski i spragniony
człowieka. Lubi być głaskany. Do każdego się łasi i prosi o uwagę. Jest
żywiołowy i cały czas się kręci.
Potrzebuje aktywności i odpowiedniej porcji ruchu. Lubi bawić się zabawkami,
jednak to człowiek interesuje go najbardziej. Samotność nie jest dla niego
dobrym stanem. On lubi być w centrum zainteresowania i cały czas w ruchu!
Potrzebuje opiekuna który zapewni mu - oprócz aktywnych spacerów - swoje
towarzystwo na większość dnia. Odpowiedzialny opiekun będzie miał z Bruna
doskonałego towarzysza dnia codziennego i mnóstwo radości.
sobota, 23 kwietnia 2016
Nestor!!!
„Nestor” – to dostojny, duży i
starszy wilczur. Widać, że jego dotychczasowe życie polegało na pracy, zaś
kiedy się zestarzał i trochę zaniemógł pozbyto się go jak niepotrzebnej rzeczy.
Nestor pilnuje teraz spokoju w schronisku. Jednak potrzebuje bardziej głaskania
i zainteresowania, niż odstraszania obcych. Jest bardzo sympatyczny i taki ma
wyraz pyszczka. Porzucono go pewnie także z powodu dzikiego mięsa jakie zaczęło
porastać jego ciało, tworząc narośla z których sączyła się krew. Pies został w
schronisku zoperowany. Jednak ze względu na swoje rozmiary i wiek ma raczej
małe szanse do adopcji, nad czym ubolewamy. Nestor nie zasłużył, by spędzić
resztę swojego życia w schronisku i tutaj umrzeć. Liczymy na to, że może zdarzy
się cud i znajdzie się dobry człowiek, który wykupi jego los i pozwoli mu dożyć
swoich dni w lepszych warunkach. Nie jest to pies wymagający i zadowoli się
jedynie ciepłym i spokojnym kątem na starość w pobliżu człowieka. Jeśli
zastanawiasz się nad adopcją której celem byłaby pomoc a nie tylko posiadanie
psa, to adoptuj Nestora, on zdąży się jeszcze odwdzięczyć za dobre serce.
wtorek, 19 kwietnia 2016
Suzi
„Suzi” –
szorstkowłosa suczka w brązowym
kolorze. Suzi przeszła w schronisku dużą przemianę. Kiedy tu trafiła,
była mocno zastraszona, wściekle ujadała w stronę ludzi i wydawało się
że
ugryzienie sprawiłoby jej przyjemność. Teraz nic już nie przypomina
tamtego
zachowania. Suczka łasi się i kocha głaskanie. Jest miła i bardzo
radosna. Ma niespożytą energię i rzadko stoi w miejscu, co uniemożliwiło
zrobienie dobrych zdjęć:) W związku z tym, co
przeżyła wcześniej potrzebuje człowieka, który zapewni jej miłość i
bezpieczeństwo. Suzi nigdy nie powinna spotkać się z najmniejszym przejawem przemocy,
ponieważ mogłaby wrócić do stanu w jakim trafiła do schroniska i stać się
agresywna. Należy także wziąć pod uwagę aktywne spacery na których będzie mogła
się wybiegać i zmęczyć. Jeśli zapewni się jej te warunki, Suzi będzie najukochańszą
suczką swojego opiekuna i odda mu swoje serce na resztę swojego życia.




środa, 6 kwietnia 2016
Książę i MULATEK - nareszcie! DZIĘKUJEMY!
„Mulatek” Bardzo miły i wesoły psiak. Jest ładnym
kundelkiem, z długą czarna sierścią podpalaną od dołu. Mocno cieszy się przy
każdym kontakcie z człowiekiem. Jest żywiołowy i okazuje to podczas głaskania.
Kiedy trafił do schroniska był mocno wystraszony. Wyglądał nieśmiało z budy i
nie podchodził do krat by przywitać się z ludźmi. Zresztą w pierwszym tygodniu
prawie go nie było widać, ponieważ przebywał w boksie 13 – zakrytym ze
wszystkich stron ścianami, z którego nie było widać świata. Teraz jest w
normalnym boksie i odżył. Podchodzi do ludzi z własnej woli – nie trzeba go
wołać. Jego średnia budowa ciała pozwala na to, by zamieszkał w domu.
Potrzebuje właściciela prowadzącego raczej aktywny tryb życia, który zapewni mu
swoje towarzystwo. Jego temperament pozwala na zabawę z dziećmi, jednak
raczej starszych, gdyż w przypadku psów schroniskowych, jest to
bezpieczniejsze. Mulatek z pewnością wniesie dużo radości do swojego przyszłego
domu a jego właściciel nie powinien żałować decyzji o jego adopcji. Pamiętajmy
jednak, żeby się tak stało, musi to być rozsądny właściciel który podejmie
przemyślaną decyzje.
w schronisku od lipca
2013r
*****
„Książę”- to malutki czarny piesek
z białym krawatem. Ma krótkie i krzywe łapki, co dodaje mu uroku. Drzemie w nim
dużo energii, której w schronisku nie ma jak rozładować. Cały czas szczeka i
skacze próbując zwrócić na siebie uwagę, by uwolnić się zza krat. Jest młodym
pieskiem, którego można jeszcze wiele nauczyć, niestety w schronisku ten proces
jest odwrócony – tutaj musi się załatwiać się w pobliżu swojego „gniazda”.
Dlatego trzeba to jak najszybciej zmienić i dać mu szanse nauki właściwych
zachowań, jakie będą akceptowane w domu. Przez swoje niewielkie rozmiary nadaje
się do każdego domu , jednak najlepiej będzie mu w takim, w którym zawsze
będzie się coś działo. Dobrze sprawdzi się przy dzieciach, z którymi będzie
mógł zgubić energię, przez co będzie spełniony i grzeczny. Czeka tylko na
rozsądnego opiekuna, ponieważ to już jego drugi pobyt w tym miejscu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)