Psy adoptowane ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Legnicy

niedziela, 30 czerwca 2013

Bosia

„Bosia” – suczka, ok. 7 lat, duża (ok. 25 kg), w typie owczarka niemieckiego
Bosia to już starsza suczka, która musiała wiele w życiu przejść. Na początku swojego pobytu w schronisku (październik 2012) w ogóle nie wychodziła z budy. Teraz nieśmiało podchodzi do krat i czeka na kontakt z człowiekiem. Jest łagodna w stosunku do człowieka i widać, że tęskni za jego towarzystwem i dotykiem. Nie szczeka na przechodzących, więc zdecydowanie nie nadaje się do stróżowania. Bosia to spokojna, powolna suczka, która nie wymaga już długich spacerów, dlatego nadaje się także dla osób starszych. Nie jest już też tak energiczna jak mogła być w młodości, dlatego nie polecamy jej do małych dzieci – raczej nie będzie się z nimi bawić. Bosia jest idealną towarzyszką dla osoby samotnej lub dla spokojnej rodziny, w której nie ma już dzieci. Mimo tego, że nie jest już młodzikiem, będzie mogła towarzyszyć Ci jeszcze przez wiele lat i chętnie wybierze się z Tobą na spokojny spacer do parku lub nad rzekę.

sobota, 22 czerwca 2013

Aksa

„Aksa” – bardzo spokojna i wyciszona suczka, która zanim trafiła do schroniska musiała doświadczyć wiele zła… Była w ciąży kiedy przygarnęli ją do swojej bazy pracownicy jednej z legnickich firm ochroniarskich – dziękujemy im za „dobre serca”. Tam urodziła szczenięta i po ich odkarmieniu została przekazana do legnickiego schroniska. Aksa od długiego czasu nie miała odpowiedniej ilości jedzenia,  a ponieważ została jeszcze osłabiona karmieniem małych, jest teraz bardzo wychudzona… Sterczące kości miednicy i zapadnięty brzuch to charakterystyczne cechy jej stanu i wyglądu. Suczka musiała być w swoim życiu źle traktowana przez ludzi, ponieważ na samym początku bardzo bała się nawiązać jakikolwiek kontakt z człowiekiem. Jednak mimo to, nie przejawiała cienia agresji – patrzyła z odległości a jej oczy mówiły : „chciałabym podejść, ale się boję…” Rozpaczliwie to wyglądało. W końcu przełamała strach i głaskanie sprawia jej dużą przyjemność. Jednak nadal każdy gwałtowny ruch czy szmer paraliżuje ją strachem i wtedy chowa się do budy. Z tego względu potrzebuje odpowiedzialnego i mądrego człowieka, który poświęci jej – przynajmniej na początku – dużo czasu i uwagi,  by zatrzeć ślady jej przeszłość żeby uwierzyła, że jej los może być lepszy. Mimo tego, że jest w typie wilczura powinna trafić do mieszkania, by cały czas być blisko człowieka co zapewni jej bezpieczeństwo, którego nigdy nie zaznała… Z pewnością nie powinna zostać nigdy adoptowana do stróżowania, ponieważ jej doświadczenie i strachliwość tylko by się pogłębiły i zostałaby tym jeszcze bardziej skrzywdzona. Prosimy potencjalnych adoptujących wziąć pod uwagę te informacje, by trafiła do właściwego domu w którym na stałe przekona się do człowieka co odda potem z nawiązką  wiernością do końca życia.

sobota, 15 czerwca 2013

Iman

„Iman” – suczka, ok. 6 lat, duża (ok. 25 kg), w typie „wilczura”, brązowa
Iman to dojrzała suczka po przejściach, co odbiło się również na jej wyglądzie – jej sierść jest dość zaniedbana, ale wystarczy kąpiel i szczotkowanie, żeby odzyskała wygląd dostojnego owczarka. Iman jest już w schronisku ponad pół roku i całe dnie spędza leżąc przy kratach – widać, że straciła już nadzieję i zapomniała, jak to jest żyć u boku człowieka. Samotność, zimo i zamknięcie sprawiły, że wygląda dziś na smutnego i zrezygnowanego psa, dlatego tak bardzo potrzebuje szybkiej, ale PRZEMYŚLANEJ adopcji. W nowym domu będzie potrzebować trochę czasu na adaptację i oddanie serca swojemu właścicielowi. Jeśli dysponujesz czasem i cierpliwością, możesz sprawić, że Iman odzyska wiarę w człowieka i pewność siebie, a wtedy stanie się niezastąpionym towarzyszem długich spacerów.
 

Betti

„Betti” – młoda i bardzo wesoła suczka. Kocha ludzi i widać, że wypatruje dzieci, jeśli tylko pojawiają się w schronisku. Cały czas się cieszy, macha ogonkiem, skacze na kraty – wszystko, by tylko być blisko człowieka – taka „milusińska” ;) Pozbawiona agresji – praktycznie nie szczeka.  Potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem i przebywania wśród ludzi, co kwalifikuje ją do mieszkania w domu – nie nadaje się na psa pilnującego, który spędza chociażby część dnia samemu, poza domem. To  psia maskotka do przytulania i głaskania. Ponieważ jest przyjaźnie nastawiona do dzieci, świetnie odnalazłaby się w domu  razem z nimi. Przyszły właściciel powinien być osobą spokojną i zrównoważoną, bo taka właśnie jest Betti – za wrażliwa na „głośne” życie. Musi także pamiętać o tym, że potrzebuje ona codziennej dawki czułości, by czuła się kochana i szczęśliwa. 

Młodziak

„Młodziak” – piękny i młody pies – ok. 1,5-2 lat. Bardzo lubi być głaskany i uwielbia się bawić. Jednak zawsze najpierw bada czy człowiek jest chętny do zabawy. Jego postawa nie jest nachalna, raczej czeka na pierwszy ruch człowieka, tak jakby wiedział, że nie wszystkim można ufać  i badał, czy ten kto do niego podchodzi to przyjaciel czy wróg. Na początku machał ogonem ale bał się podejść do krat – cieszył się na odległość – jakby przepraszał, że boi się jeszcze zaufać. Teraz już jest inaczej - kiedy zobaczy człowieka przyjaźnie do niego nastawionego miło się z nim wita i prosi o uwagę. Mimo swojego młodego wieku , jest grzecznym i ułożonym psem, nawet bawi się z umiarem i wyczuwa kiedy czas ją zakończyć. Krótko – to pies wyczuwający potrzeby człowieka, czym stara się go przez cały czas  zadowalać. Z taką zrównoważoną energią nie wskazany jest dla niego dom w którym dużo się dzieje i jest głośno. Młodziak nadaje się tylko dla człowieka wrażliwego,  który zapewni mu spokój, bezpieczeństwo i  swoje towarzystwo. Chętnie się z nim pobawi, ale w granicach rozsądku –  do szaleństw z dziećmi na pewno się dostosuje, ale nie będzie to wypływało z jego potrzeb.

sobota, 8 czerwca 2013

Nora

"Nora" – to „dobrze zbudowana” suczka w typie wilczura. Jest bardzo pozytywnie nastawiona do ludzi, których przywołuje szczekaniem. Domaga się zabawy i głaskania, nawet przez kraty. Jest bardzo żywiołowa – w małym boksie nie usiedzi w jednym miejscu, bo rozpiera ja niespożyta energia. Ta ruchliwość oraz masywna budowa ciała, karze szukać dla niej właściciela dysponującego przestronnym domem i to najlepiej z ogrodem. Jest wielką „pieszczochą” dlatego powinna przebywać tam, gdzie człowiek - byłaby smutna siedząc przed domem, kiedy w środku toczyłoby się – tak interesujące dla psów towarzyskich – rodzinne życie. Ponieważ Nora jest z natury suczką wesołą i skupioną na człowieku, większe dzieci nie miałyby z nią problemów przy wspólnym spędzaniu czasu. Można ją porównać do wesołej nastolatki która chce cieszyć się życiem i szaleć, szaleć, szaleć bez końca!

piątek, 24 maja 2013

Szoguś


„Szoguś” – pies, w typie terriera, ok. 2-3 lat, mały (ok. 6 kg)
Szoguś to malutki piesek w typie „zakochanego kundla” – takie psy bardzo często są porzucane i trafiają do schroniska. Choć z wyglądu są niepozorne, to tak naprawdę kundelki te są najwierniejszymi i najbardziej oddanymi towarzyszami, jednak docenić je potrafią tylko ludzie, dla których nie liczą się pozory i którzy nie potrzebują leczyć swoich kompleksów drogim i rasowym psem. Szoguś jest raczej spokojnym i wyciszonym psem, a taki najbardziej odpowiada domatorom nie przepadającym za hałasem i zwierzętami, które domagają się ciągłej uwagi. Szoguś będzie towarzyszył Ci raczej w ciszy i niemal niezauważenie, ale zawsze będzie gotowy usiąść przy Tobie i nadstawić główkę do głaskania i drapania, bo to lubi najbardziej. Szoguś potrafi być zaborczy – chciałby mieć człowieka tylko dla siebie, dlatego nie polecamy go do domu, w którym jest już inny pies.

środa, 22 maja 2013

Gutek


„Gutek” – pies, pinczer miniaturowy, starszy – ok. 10 lat, malutki (ok. 4 kg)
Jak wszystkie pinczery, Gutek swoje maleńkie rozmiary nadrabia głośnym, zachrypniętym szczekaniem, jednak nie jest to agresja, a wyjątkowa niepewność i brak poczucia bezpieczeństwa. Choć boks dzieli z innym „maluchem” (Kajtek), to i tak pozwolił mu się zdominować. Przy swoim towarzyszu boi się, ale też i trochę wstydzi podchodzić do krat. Bardzo lubi głaskanie i najchętniej spędził by cały dzień w ramionach człowieka, jednak najpierw trzeba go ośmielić. Gutek byłby idealnym przyjacielem dla starszego człowieka, który potrzebuje takiego wesołego i wszędobylskiego towarzystwa, ale który nie ma już siły chodzić na długie spacery. Gutek nie nadaje się do domu z dziećmi – to staruszek, który lubi spokój, więc skończyło by się na ciągłym szczekaniu i uciekaniu w kąt. Ten pies potrzebuje człowieka spokojnego i statecznego, którego miałby na wyłączność – z innymi psami mógłby wejść w konflikt. Jeśli jesteś takim właśnie człowiekiem i szukasz oddanego przyjaciela, zastanów się nad przygarnięciem Gutka, który nie radzi sobie w schronisku i bardzo potrzebuje domu!

sobota, 18 maja 2013

Murat

"Murat" – to wielki i smutny pies… Jest chyba największym psem jaki do tej pory przebywał w schronisku i tak samo wielce skrzywdzony przez życie - ma zniekształcony nos,  można przypuszczać że był on kiedyś zmasakrowany, jest wychudzony, ma słabą sierść, w wielu miejscach tak wytartą, że prawie niewidoczną.  Jest młodym psem, który w tym wieku potrzebuje zabawy. Niestety, ze względu na swoje rozmiary, pewnie nigdy jej w życiu nie doświadczył – zarówno ludzie jak i inne zwierzęta zwyczajnie boją się takiego „wielkoluda”, a jeśli nawet przemogą ten strach, to jak bawić się z kimś kto jest  pięć razy większy i silniejszy?... Z tych powodów Murat potrzebuje silnego – zarówno fizycznie jak i psychicznie - właściciela, który będzie umiał zatroszczyć się o prawidłowe wychowanie tego szczególnego psa i zaspokoić jego naturalne potrzeby ruchu i zabawy. Najlepszy dla niego  dom to taki, w którym będzie jedynym zwierzęciem jakiemu człowiek poświęci swój czas, jakiego potrzebuje by zabliźniły się rany przeszłości…a poza tym, jest tak duży, że zastąpi sobą wszystkie inne zwierzęta;) Bezpiecznie byłoby także, by był to dom bez dzieci – nie ze względu na jego charakter, ale niestety na rozmiar.

sobota, 4 maja 2013

Balbina i Kora


„Balbina” i „Kora” – siostry, ok. 1,5 roku, kundelki, małe (ok. 12 kg) 
Balbina i Kora to siostry, które trafiły do schroniska razem. Widać, że zawsze były nierozłączne i dzięki temu lepiej radzą sobie w schronisku – mają się z kim bawić i ogrzewają się nawzajem. Tak młode psy powinny mieć jednak jak najwięcej kontaktu z człowiekiem, ponieważ wymagają socjalizacji i nauki życia w świecie ludzi. Dlatego też każdy dzień izolacji w schronisku jest tak naprawdę dla nich dniem straconym – psy są przecież stworzone do życia z ludźmi – dlatego każda z nich powinna jak najszybciej zleźć dom. Suczki są bardzo miłe i towarzyskie, dlatego nadają się dla rodzin ze starszymi dziećmi.
„Balbina” jest zazdrosna o siostrę – kiedy przy kratach stają ludzie odgania ją, by mieć ich tylko dla siebie. Jest bardziej żywiołowa, dlatego nadaje się dla ludzi aktywnie spędzających czas.
„Kora” jest spokojniejsza i łagodniejsza od siostry, dlatego nadaje się dla osoby, która ceni sobie spokój i więcej czasu spędza w domu.
Suczki byłyby też bardzo szczęśliwe, gdyby trafiły do jednego domu, musiałby to być jednak domek z ogrodzoną posesją, bo będąc razem chciałyby biegać i bawić się. Ich charaktery są tak różne, że doskonale by się uzupełniały.