Psy adoptowane ze schroniska dla bezdomnych zwierząt w Legnicy

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Zeus [*], Szansa ( Mariza)

„Szansa” – to wrażliwa suczka, która została porzucona na drodze prowadzącej do schroniska. Biegała przerażona i podchodziła do każdego samochodu próbując wepchnąć się do środka. W końcu weszła pod auto wolontariuszki i nie chciała się stamtąd ruszyć. Była sparaliżowana strachem i cały czas warczała, nie dała się dotknąć. Co przeżywała wtedy przez swojego dotychczasowego człowieka wie tylko ona… W schronisku w pierwszych dniach nie chciała w ogóle wychodzić z budy. Bardzo powoli oswajała się z nową sytuacją, w końcu dzięki wielu ludziom którzy odwiedzają schronisko i socjalizują psy, zaufała nam. Teraz to największa maskotka na spacerach! Tuli się do każdego, doprasza się głaskania i jakiegokolwiek kontaktu. Stoi przy kratach i wita machającym ogonkiem każdego kto ma ochotę podejść bliżej. Zmieniła się nie do poznania! To wszystko świadczy o tym, jak bardzo jest wrażliwa i jak szybko można ją skrzywdzić. Dlatego tym bardziej potrzebuje rozsądnych opiekunów, którzy zapewnią jej stabilny dom i bezpieczeństwo. Dobrze dogaduje się z dziećmi. Mimo swojego wieku ma jeszcze sporo energii, którą z chęcią przeznaczy na zabawę i pieszczoty. Jedynym warunkiem jej szczęścia a tym samym szczęścia człowieka który ją zaadoptuje jest stałość.



„Zeus”[*] – staruszek, którego porzucono w okolicach schroniska. To spokojny psiak, który trafił do schroniska mocno zdezorientowany. Raczej nie był przyzwyczajony do stałego jedzenia w odpowiedniej ilości, dlatego nadal zachłannie zjada wszystko co się mu trafi. Z pewnością też nie doznał w swoim życiu pieszczot, i ze zdziwieniem przyjmuje te nowe doznania. Widać, że mu się to podoba, jednak nadal nie dowierza, że człowiek może tak podchodzić do psa. Pięknie się to obserwuje, jak z zamkniętego emocjonalnie psa otwiera się na coraz bliższy kontakt z człowiekiem. W schronisku jest spokojny i nie wyrywa się do wolności, jedynie przygląda się w ciszy temu, co się wokół niego dzieje i jakie panują zwyczaje . Może nie zachęca do głaskania, ale wynika to z niedowierzania, że ludzie mogą być wobec niego czuli. Z pewnością nie będzie już psem-maskotką, ale jeszcze może uszczęśliwić  człowieka, który się nim zaopiekuje na stare lata. Potrzebuje stałego i ciepłego kąta, a także regularnego karmienia. Nie będzie się narzucał swoją obecnością, wystarczy mu samo towarzystwo dobrego człowieka.
Żegnaj na zawsze...

poniedziałek, 18 czerwca 2018

Miluś i Króliczek!

„Alan”(Króliczek) – to przepiękny pies, który wyróżnia się swoim wyglądem. Ma mięciutką białą sierść i czarne łatki. Trafił do schroniska bardzo zastraszony i bał się podejść do człowieka, choć widać było, że tego pragnie. Teraz jest szczęśliwy kiedy może być głaskany, jednak nadal reaguje na każdy gwałtowniejszy ruch i kuli się w sobie. Jest drobnej budowy w związku z czym, bardzo delikatny w pieszczotach. Podczas głaskania wpatruje się z wdzięcznością w człowieka, a z zadowolenia aż mruży oczy. Potrzebuje człowieka, który oswoi go z normalnym życiem, przy którym poczuje się w końcu bezpiecznie i zyska pewność siebie. Najlepszy będzie dla niego spokojny dom, w którym nie będzie za dużo się działo, dlatego też nie bardzo nadaje się do zamieszkania z dziećmi, których energia może go przytłaczać i płoszyć. Jest idealnym psiakiem dla osoby samotnej, której będzie towarzyszył na każdym kroku i chętnie leżał u jej stóp, byleby tylko zapewniła mu spokój i bezpieczeństwo. Nie może być już nigdy więcej porzucony, dlatego czeka tylko i wyłącznie na odpowiedzialnego człowieka, który zaopiekuje się nim NA ZAWSZE.









„Miluś” – piękny, kudłaty i nieduży piesek. Jest zamknięty w sobie i nie chce okazywać emocji. Zdystansowany siedzi w budzie i z odległości patrzy w stronę przechodzących ludzi. Natomiast w stosunku do znanych mu osób zachowuje się normalnie – wyczekuje na podejście, macha ogonkiem, pcha się do głaskania. Jednak nie lubi zbyt długiej uwagi i po czasie wraca do budy, by się odizolować. Podobnie zachowuje się w stosunku do zwierząt – unika ich jak może. To urodzony pacyfista, który wolał schować się pod budę niż walczyć. Wszystko to świadczy o dużej wrażliwości i zranieniu jakiego doznał w życiu, dlatego jest teraz taki nieufny i nie chce się z nikim przyjaźnić. Odkąd przybył do schroniska nie daje sobie założyć obroży dlatego w ogóle nie wychodzi na spacery i cały czas siedzi w boksie. Miluś to skrzywdzony psiak i potrzebuje człowieka, który będzie umiał to zrozumieć. Najbardziej brak mu bezpieczeństwa i spokoju, dlatego są to najważniejsze rzeczy które powinny znajdować się w jego przyszłym domu. Jego adopcja będzie wymagała na początku pracy i cierpliwości, jednak kiedy taki wrażliwy pies odzyska zaufanie będzie to podwójne zwycięstwo – nad bezdomnością i nad uleczeniem złamanej duszy! Kto podejmie wyzwanie?  






poniedziałek, 26 marca 2018

Bamber, Euforia i Azyl

„Azyl” – średniej wielkości piesek i wielki indywidualista. Nie jest jak inne zainteresowany kontaktem z ludźmi i woli siedzieć w budzie. Wychodzi tylko do tych, których poznaje. Wtedy bardzo zabiega o głaskanie i pieszczoty. Nie pozwala wówczas odejść od swojego boksu – rozpaczliwie wyje i rozpacza przy kratach. Świadczy to o jego wrażliwości i złamanym przez ludzi sercu. Piesek woli być zdystansowany niż znów zaufać człowiekowi i zostać skrzywdzonym. Z tego powodu na obcych – zwłaszcza na mężczyzn – lubi groźnie poszczekać, a nawet pogrozić zębami.
Mimo wszystko czeka na kogoś, komu będzie mógł podarować swoje złamane serce i zaufać na nowo, tym razem do końca życia. Liczymy na to, że odpowiedzialny człowiek uratuje go z tego miejsca i zmieni jego emocje.
               
               


                                                  

 Euforia” – to wiekowa już dama, której nie dano było dożyć  starości w swoim domu. Trafiła do schroniska, gdzie przez pierwsze dni bardzo rozpaczała. Jest największą suczką w schronisku! Była niedożywiona i łapczywie chłonęła jakiekolwiek jedzenie. Powoli boczki jej się zaokrąglają a suczka zaaklimatyzowała się w tych specyficznych warunkach. Mimo wieku szybko dostosowuje się do nowych warunków i podobnie będzie kiedy szczęśliwie znajdzie nowy dom. Suczka jest bardzo wesoła i rozśmiesza wszystkich swoim spojrzeniem i nieporadnym chodem. Podaruje dobremu człowiekowi  jeszcze sporo radości. Mimo swojego rozmiaru nie ma już tyle energii dlatego może także trafić do domu w którym będą większe dzieci, które będą ją traktować rozsądnie do jej wieku.

                               
 „Bamber” – to bardzo energiczny piesek. Jest kosmaty i miły w dotyku. Lubi zabawę i spacery na których ciężko go ujarzmić. Widać mało zaznał w życiu ruchu i teraz to nadrabia. Chce zdominować człowieka i na niego skacze, dlatego potrzebny mu zdecydowany opiekun, który pokaże mu granice, które go zdyscyplinują i skłonią do poskromienia takich odruchów. Można go również wykastrować, jednak nie zawsze to pomaga, ponieważ pies może w ten sposób rozładowywać napięcie, ale także może to wypływać z tego, że dodaje sobie takim zachowaniem odwagi i kastracja tu nic nie zmieni. Piesek należy do dużych dlatego zalecany jest dom bez małych dzieci, a i starsze mogą mieć problem z okiełznaniem jego energii, więc trzeba to przemyśleć. Bamber jest jeszcze młody dlatego jeśli tylko trafi na mądrego człowieka szybko zmieni się w zdyscyplinowanego i szczęśliwego psa.

                      

niedziela, 11 lutego 2018

Murzyn, Cynamonka

„Cynamonka” – to stareńka suczka. Jest brązowa z białym krawatem. Rozmiarowo należy do najmniejszych psów w schronisku – taka kruszynka. Jednak mimo swojego wieku nie jest nieporadna. Nie daje sobie wchodzić na głowę i musztruje dużo młodsze suczki, które trafiają do jej boksu. Lubi chodzić na spacery i lubi kontakt z człowiekiem. Pies w takim wieku nie potrzebuje już tylu atrakcji i bodźców co młodszy, dlatego najlepiej jakby trafiła do spokojnego domu, w którym będzie mogła przez większość dnia leżeć na posłaniu i patrzeć się na swojego człowieka, od czasu do czasu móc się do niego przytulić  i w spokoju i cieple doczekać swych dni.



„Murzyn” – to mądry i zrównoważony pies. Zna komendy i wie jak słuchać człowieka, żeby go nie zawieść. Patrzy w oczy i słucha wyczuwając czego się od niego oczekuje. Jest pozytywnie nastawiony do ludzi. Lubi głaskanie i kontakt z człowiekiem. Nie jest nadpobudliwy, umie panować nad energią, która przecież każdego rozsadza w zamknięciu. Na spacerze bardzo ładnie się prezentuje, aż trudno go rozpoznać tak zyskuje poza boksem. Potrzebuje mądrego człowieka, który będzie z pożytkiem wykorzystywał jego umiejętności i nauczy go nowych. Murzyn jest bardzo lojalny i będzie zapatrzony w swojego człowieka. Nie będzie wymagający i dostosuje się do nowego domu bez żadnych problemów. Ten, kto go zaadoptuje zyska wspaniałego przyjaciela i wiernego towarzysza, na dobre i na złe.

piątek, 2 lutego 2018

Armin, Czako

„Czako” – młody, piękny piesek średniej wielkości. Jest bardzo energiczny i lubi się bawić, jednak potrafi grzecznie poczekać na swoją kolej.  Nade wszystko chce być blisko człowieka. Patrzy w oczy z nadzieją, że kraty się otworzą i pobiegnie w końcu do swojego domu. Piesek podobno został oddany z powodu niedogadywania się z dziećmi, ale nigdy nie wiadomo jak było naprawdę. Mimo tego, polecamy go do domu z dorosłymi a także starszymi dziećmi, które będą wiedziały jak się z nim obchodzić by nie zdenerwować. Psiak jest ogólnie przemiły i przesympatyczny! Ponieważ jest jeszcze młody szybko przyswoi nowe zasady po adopcji, jednak trzeba pamiętać, by być przy tym konsekwentnym. Czeka na odpowiedzialnych ludzi, którzy zainwestują miłość w jego szczęśliwe życie. 
„Armin” – to największy pies w schronisku. Jest młody i chłonie naukę jednak przez to, że został już skrzywdzony przez człowieka nieprawidłową opieką trzeba teraz nad nim troszkę popracować. Dodatkowo zaraz po przyjęciu spędził kilka dni w małej klatce pod wiatą – dokładnie jak hodowlane norki – i nie wychodził nawet po to, by się załatwić (nie wiemy czemu obsługa się tego dopuściła!). Do schroniska trafił niedożywiony co też było przyczyną agresji. Całe szczęście po kilku tygodniach pies nabrał masy i złagodniał. W związku z tymi przeżyciami pies na pierwszy rzut oka wydaje się agresywny i groźny, jednak tak zachowuje się tylko do obcych i tylko za kratami. Na spacerach to okaz przytulania! Pies nie dostawał do tej pory od człowieka miłości i czułości i jest jej bardzo spragniony. Najlepszym domem będzie taki, w którym nie ma małych dzieci, gdyż jego rozmiar może być dla nich niebezpieczny podczas zabawy. Jego opiekun powinien być osobą zdecydowaną i konsekwentną, która wyznaczy granice i wprowadzi zasady jakie pies będzie musiał przestrzegać. To jest gwarancja zapanowania nad dużym i energicznym psem, bez szkody dla człowieka ani dla samego zwierzęcia, który z chęcią zrobi wszystko za co opiekun go pochwali.

wtorek, 2 stycznia 2018

Onyx, Denis, Imbir

„Imbir” – to piękny i duży młodziak. Duże psie dziecko, które jeszcze nie zna zasad i najchętniej by się cały czas bawiło. Oprócz tego, jest bardzo wrażliwy i musiał już zostać skrzywdzony, ponieważ kuli się i ucieka na widok uniesionej ręki. Kiedy tylko trafił do schroniska, w ogóle bał się podchodzić do ludzi, patrzył z odległości i machał niepewnie ogonem. Po niedługim czasie poczuł się bezpieczniej i sam zaczął prosić o uwagę i głaskanie, jednak przy gwałtownym ruchu nadal się płoszy. Przy pieszczotach od razu  pokazuje swoją uległość i kładzie się brzuchem do góry. To młody pies, którego jeszcze można wszystkiego nauczyć, dlatego jego adopcja nie powinna być wymagająca. Jest dużym psem, dlatego trzeba zadbać o jego wybieganie, by mógł na bieżąco rozładowywać energie. To psiak, który chce być ciągle przy człowieku i lubi z nim kontakt. Na to także trzeba zwrócić uwagę, i obdarzać go odpowiednią dozą czułości, która sprawia że czuje się bezpiecznie.

„Denis”  – to przepiękny staruszek w typie rasy cocker spaniel. Piesek jest spragniony czułości i cały czas potrafi stać przed kratami, by o nią prosić. Jest to staruszek, który niedomaga, ma starte zęby i uraz łapki przez co kuleje. Mimo tych niedogodności to najsympatyczniejszy piesek w schronisku, który na okrągło macha ogonkiem i się uśmiecha! Porzucony i skrzywdzony przez człowieka, ale cały czas ma nadzieję, że trafi jeszcze do dobrego domu, w którym w zamian za umilanie dnia codziennego otrzyma opiekę - już na zawsze. Ponieważ psiak jest starszy nie będzie wymagał ani długich spacerów, ani zabaw, dlatego nie będzie sprawiał kłopotu, byle tylko miał w zasięgu wzroku swojego „bohatera”, który uratuje to kosmate życie.

„Onyx” – to duży i młody psiak. Ma smukłą budowę i jest zwinny niczym chart. Onyx jest bardzo wrażliwy i nie ufa ludziom. Akceptuje tylko tych, których zna. Wtedy jest miły i spragniony drapania. Jednak obcy budzą w nim strach i woli ich mocno obszczekać, niż się zaprzyjaźnić. Jeśli będzie chciał go adoptować ktoś o złych zamiarach, Onyx wyczuje to od razu. To pies do szczególnego traktowania. Trzeba zdobyć jego zaufanie. Na szczęście jest młody i można nauczyć go dobrych manier, jednak potrzeba do tego cierpliwości i konsekwencji. Dlatego jego opiekun powinien - zwłaszcza na początku, poświęcić mu trochę czasu na naukę. Ponieważ pies jest duży i dość energiczny, powinien mieć możliwość wybiegania się i swobodnego poruszania. Raczej nie polecamy go do mieszkania w bloku. Najlepiej byłoby jakby znalazł dom z ogrodem, poza miastem.  Jednak ponad wszystko najważniejszy jest człowiek z dobrym sercem, który go zaadoptuje.

niedziela, 12 listopada 2017

Kika i Pusia

„Pusia” – to nieduża suczka. Jest tolerancyjna wobec innych zwierząt i bez problemu się z nimi dogaduje. Duży z niej łakomczuch, dlatego nigdy nie pogardzi smacznym kąskiem. Jest nastawiona na kontakt z człowiekiem i lubi być głaskana, jednak cały czas wypatruje smakołyków, które ją dużo bardziej interesują. Grzeczna i bezproblemowa. W schronisku została wysterylizowana, co jest jej dużym atutem. Mimo tego, że nie okazuje zbyt wielu emocji widać, że wypatruje swojego wybawiciela. W czasie odwiedzin ludzi cały czas stoi przy kratach zaglądając każdemu w oczy. Ma już swoje lata dlatego jest spokojna i stonowana. Nie potrzebuje już szaleństw ani długich spacerów jak młodsze zwierzaki. Właściwym opiekunem byłaby dla niej osoba dorosła prowadząca stabilny tryb życia. Pusia będzie doskonałym towarzyszem dnia codziennego a przy tym nie będzie mieć wielu wymagań.

„Kika” – to drobna, szczupła i bardzo wrażliwa suczka. Trafiła do schroniska mocno zszokowana. Nie wiadomo czego wcześniej doświadczyła, ale nadal – po kilku miesiącach panicznie boi się ludzi. W dodatku na samym początku dano ją do boksu, w którym była gryziona przez inną – dominującą suczkę…:( Raczej nie wychodzi z budy, w której czuje się bezpiecznie, a jeśli już poświęci się jej tyle czasu że z niej wyjdzie , to chodzi po boksie niepewnie,  z mocno podkulonym ogonkiem. Do tej pory nie dała się pogłaskać, boi się dotyku i ręki. Każdy gwałtowny ruch sprawia, że w panice ucieka do budy. Jeszcze nigdy nie widziałyśmy jej z podniesionym do góry ogonkiem, świadczącym o tym, że nabrała pewności do sytuacji w jakiej się znalazła. Przez takie zachowanie nadal nie opuszcza boksu i nie wychodzi ani na spacery, ani na wybieg. To suczka mocno skrzywdzona przez los i wymagająca specjalnej opieki. Potrzebuje człowieka cierpliwego, który będzie ją powoli oswajał ze sobą i ze światem. Minie dużo czasu zanim zaufa i zacznie w miarę normalnie funkcjonować. Dlatego nie może trafić do domu, w którym jest potrzeba opiekowania się zwykłym psem. To suczka z dużymi problemami, które na 99,9% powstały z winy człowieka, i trzeba sobie z zdawać z tego sprawę. Przy odpowiednim traktowaniu na pewno prędzej czy później otworzy się na otoczenie, na początku jednak można się spodziewać jedynie zamknięcia w sobie. Jej adopcja to wyzwanie i nie każdy może się tego podjąć. Trzymamy kciuki, żeby znalazł się ten, który zmieni jej świat na przyjaźniejszy i nauczy ją właściwego kontaktu z człowiekiem.
Kika jest wysterylizowana.